|
SIERPIEŃ 2010 |
. |
|
27 sierpnia 2010
NIEWIDOMY ŹREBAK I JEGO MATKA PROSZĄ O POMOC….. CZEKAJĄ W KOLEJCE NA ŚMIERĆ Kochani Nasi Darczyńcy, pomimo, że mamy trudności finansowe oraz brak możliwości przetrzymania w przytulisku dodatkowych koni (w ostatnim czasie przejęliśmy od właścicieli dwa chore konie), nie możemy pozostać obojętni na kolejną tragedię. Niniejszy apel skierowała do nas Dorota z zaprzyjaźnionej z nami fundacji. Proszę przeczytajcie jej słowa:
„…Potężna siwa klacz kupiona na Litwie od lat rodzi źrebięta
w brudnej ciasnej polskiej stajni, walcząc o miejsce dla
siebie i swojego dziecka z pięcioma innymi klaczami. Pod
nogami gnój, matki na łańcuchach, źrebaki plączą się im pod
nogami nie oglądając świata Bożego. Po odsadzeniu źrebaki
wędrują na wychów do prac leśnych, matki rodzą znów, i znów,
i znów.... Wielokrotnie widzieliśmy dramat koni, również tych niewidomych oraz kalekich ładowanych i wywożonych do rzeźni. To jest wstrząsający widok, dlatego też podjęliśmy decyzje o pomocy w ich ocaleniu. Oba konie stoją już u handlarza skąd, jak pisze Dorota, czeka je transport w jednym kierunku. Źrebak ma zaledwie 4. miesiące- to jeszcze końskie dziecko. Do tego niewidome, dlatego z całego serca prosimy Państwa o pomoc. Zdajemy sobie sprawę, że proponowana przez handlarza kwota jest wysoka. Ale spróbujemy podjąć się tego zadania wspólnie z druga organizacją. Z miejsca, z którego chcemy ocalić matkę i źrebaka uratowaliśmy już naszego kochanego konika Ingo. Ingo nie ma już z nami, odszedł godnie wśród nas i swoich końskich przyjaciół, ale dzięki Wam Kochani, został otoczony miłością i cieszył się życiem, uwolniony od ciężkiej pracy. Czasu na uratowanie klaczy oraz jej źrebaka mamy niewiele. Ale często rzeczy niemożliwe stają się z Państwem możliwe, więc zróbmy wszystko, aby matka nie oglądała w kolejce w rzeźni śmierci swojego dziecka. Za wszelkie wpłaty z dopiskiem „Siwka i źrebak” z całego serca dziękujemy.
|