Odeszła Gwiazdka...(*)(*)(*)

Wyruszam w drogę…
Zakończyłam życie na ziemi. Umarłam, odeszłam i zaczynam pełną nadziei, miłości i radości podróż. Tam jest pięknie, tam jest dobrze, czuję to. Wielu przyjaciół stoi na moście i woła mnie. Najwyraźniej widzę Zuzię, mamę przystaniowego Filipka. To właśnie z nią przyjechałam ze Skaryszewa do Przystani. Jest szczęśliwa, rży radośnie do mnie i bardzo chcę się już z nią spotkać. Tam takie kucyki jak ja, już zawsze są radosne. I wiecie co czuje? Wszechogarniająca mnie miłość. To tak jakby cały świat mnie kochał. Co prawda czułam podobnie, przez ostatnich kilka lat, ale teraz to jest bardzo intensywne.
Chcę Wam podziękować, za to, że kilka lat temu przyjęliście mnie jako jedną z ocalonych. Dołożyliście grosik do ocalenia mojego życia. Dziękuję za każdy podarowany mi kantarek, każdą lizawkę i każdy przysmak.

Czytaj więcej...

Dziękujemy!!!

Przychodzą takie momenty, kiedy łzy wzruszenia i wdzięczności napływają nam do oczu. To przez Was Kochani, przez anioły, które zebrały się wokół Przystani. U nas potrzeb jest tyle, że ciężko wszystkie wymienić. A Wy nas wzruszacie, jeden anioł chciał bardzo pomóc, zgłosił że uszyje legowisko, inny uszył ptaszka i wystawił na licytację, a kolejny anioł potrafił malować. I namalował cudne obrazy i przekazał na licytację. Kolejny anioł lubił i umiał szyć torebki. I od lat bony na swoje torebki przekazuje I tak każdy coś od siebie. Ktoś podarował książkę, ktoś dał talerz, a ktoś biżuterię… Ktoś sam ma niewiele, ale podarował butelkę płynu do podłóg…ktoś wpłacił kilka groszy.

Czytaj więcej...

Udało się uratować Marcelka, małego kucyka.

Stał w skupie. Mały, smutny i zapomniany przez świat kucyk. Nasza Oliwia miała mieć za kilka dni urodziny, wiedziała, że dostanie sporo życzeń, poprosiła dobrych ludzi o grosik na uratowanie Marcelka. I udało się! Marcelek jest z nami. To cudny konik. Początkowo lekko przestraszony, wycofany. Po kilki dniach zaprzyjaźnił się z innym ocalonym konikiem – Gordonkiem, który tak jak kiedyś Krzysi, pokazał, że Przystań Ocalenie to dobre miejsce. Mały Marcelek rozpoczął nowe życie, za które jest bardzo wdzięczny. Szczególnie podoba mu się pastwisko. Nie znamy jego przeszłości, nie wiemy o nim nic. To czego możemy się domyślać, nie wygląda na miłe życie. Los się odwrócił. Marcelek zamiast do rzeźni, przyjechał do nas. Wygrał życie :) Teraz naszym priorytetem jest wzmocnienie jego organizmu i dodanie mu sił na to nowe życie.

Czytaj więcej...

Nowa podopieczna-Agatka

Drobniutka, niepełnosprawna koteczka Agatka prosi o wsparcie.
Zna uczucie ssącego głodu w brzuszku i wielu innych przykrości. To kociczka która zaznała poniewierki i cierpienia. Niby miała dom i swoich ludzi. Jednak nikt się nią nie przejmował, chodziła po całym terenie, a właściciele nie traktowali jej zbyt dobrze. Kiedy zdarzył się jej wypadek i straciła łapkę, przynieśli ją do weterynarza, aby uśpić. Była w wielkim schronisku, w którym dobrzy ludzie starają się zapewnić zwierzętom pomoc.

Czytaj więcej...

Walka z żywiołem. Potrzebna studnia. Prosimy pomóżcie!

 

Znów pada, znów pogoda nam nie sprzyja, znów jest wielki kłopot….
Dzięki pomocy dobrych ludzi, w ubiegłym roku, udało nam się wybudować dwie chłonne studnie, które przyjmują nadmiar wody. Na kolejne studnie nie wystarczyło środków. Teren na którym znajduje się przytulisko jest podatny na zalewanie. Wiele lat się zmagamy z podtopieniami w okresie letnim. Poczyniliśmy inwestycje, które miały temu zapobiec. Specjalista wskazywał na konieczność wybudowania trzech lub nawet czterech studni chłonnych. Udało nam się wybudować dwie. Dzięki nim jest o wiele lepiej niż w latach poprzednich. Domki naszych zwierząt nie zostały zalane, woda nie wdarła się do środka. Jednak końskie boksy są już częściowe podtopione, a to jeszcze nie koniec opadów…Niestety te dwie studnie to za mało...

Czytaj więcej...

Ciężki dzień za nami...

Już jest po pierwszej rozprawie. Znów stanęliśmy po stronie zwierzęcia, które samo obronić się mogło. Reprezentowaliśmy pokrzywdzone zwierzę. W trakcie rozprawy zostały jednak ujawnione nowe okoliczności, które mogą wskazywać na inny zakres winy małoletniego. Kolejny termin rozprawy został wyznaczony na czerwiec. Oczywiście będziemy uczestniczyć w postępowaniu i w miarę możliwości przekazywać Wam informacje o postępach w tej sprawie. Wyjątkowe okrucieństwo, z jakim została potraktowana mała myszka powinno być napiętnowane i ukarane. Mysz została uwięziona w słoiku i zalana wrzątkiem. Prosimy o trzymanie kciuków!